Mistrzostwa Świata 1954 - Szwajcaria
Mistrzostwa w tym alpejskim kraju były pierwszymi, w których przeprowadzano już telewizyjne transmisje ze spotkań turnieju. Polska wówczas mogła słuchać relacji w radiu. Na MŚ w Szwajcarii przyjechało 1500 dziennikarzy. Turniej został rozpoczęty przez prezydenta kraju Helwetów – Rodolphe Rubattela. Piłka nożna powoli podbijała serca całego świta, stawała się jeszcze bardziej interesująca i wyrafinowana. Eliminacje przeprowadzono na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Oceanii. Na mecze eliminacyjne Anglii czy Brazylii, na ich stadiony narodowe przychodziła stutysięczna publiczność. Do eliminacji zgłosiło się aż 45 państw, był to jak dotąd rekord ilości reprezentacji, deklarujących udział w MŚ’54. W latach 50. najlepszą ekipą była reprezentacja Węgier. Madziarzy w 1952r. zdobyli złoty medal olimpijski w Helsinkach a rok później na Wembley pokonali Anglików 6:3, co było na tamte czasy rzeczą niewiarygodną. Drużynę Węgier trenował Gustav Sebes.
Kandydatem do zdobycia Pucharu Świata była także reprezentacja „Canarinhos” z doskonałym Djalmą, Didim i Julinho. Urugwaj ciągle w swoim składzie miał bohatera finału sprzed 4 lat, czyli Juana Alberto Schiaffino, a także Migueza i Andrade. Faworytów było wielu, jednak plany ich pokrzyżowała jedna drużyna – wspaniały wunderteam – RFN. Niemcy od początku turnieju grali wspaniale, z polotem, wygrywając kolejno z Turcją 4:1 i w powtórzonym meczu z Turkami aż 7:2. Jednak przyszedł kryzys – w meczu fazy grupowej reprezentanci spotkali się z Węgrami. Jednak tu ukazał się wspaniały talent trenera Niemców - Seppa Herbergera. Sepp specjalnie na ten mecz wymienił połowę swojego składu, aby ukazać wielką różnicę pomiędzy poziomami tych drużyn. Węgrzy wygrali 8:3, co znacznie ich podbudowało. Jednak trener RFN w głębi duszy śmiał się ze swojego podstępu i szykował zemstę na finał. A to za chwilę..
I innych grupach bez kompleksów grały: Szwajcaria, Anglia, Jugosławia, Austria oraz Brazylia i Urugwaj i w nagrodę wszystkie te reprezentacje awansowały do ćwierćfinału. 2 mecze ćwierćfinałowe przeszły do historii. W zwycięskim dla Austriaków spotkaniu z gospodarzami turnieju padło aż 12 bramek, co do dzisiaj jest rekordem Mistrzostw Świata. Szwajcarzy prowadzili 3:0, lecz w konsekwencji przegrali 5:7 i odpadli z turnieju.
W drugim meczu spotkały się jedenastki Węgier oraz Brazylii. Brazylia widocznie nadal nie mogła się otrząsnąć po porażce sprzed 4 latach z finale z Urugwajem. Przegrali 2:4, jednak sprawiedliwość próbowali wymierzyć rywalom.. pięściami. Nilton Santos jako pierwszy ruszył na Bozsika, za nimi ruszyli następni. Piłkarzy musiała rozdzielić żandarmeria, dzięki temu mecz dało się zakończyć. W pozostałych spotkaniach fazy ćwierćfinałowej Urugwaj wygrał z Anglikami 4:2, a RFN bez problemów pokonał „Jugoli” i już szykował się do spotkanie półfinałowego z Austrią. Niemcy z każdym meczem grał ładniej, pewniej, z większą łatwością w poczynaniach z rywalami. W półfinale Niemcy pokonali Austrię 6:1.
Węgrzy mieli natomiast trudną przeprawę z Urugwajem - mecz ten nazwano potem „futbolowym dziełem sztuki”, ponieważ zmierzyły się w nim dwie drużyny złożone z prawdziwych wirtuozów, i obie grały przepięknie. „Złota jedenastka” prowadziła już 2:0, ale trzy minuty przed końcem spotkania wyrównał Hohberg. Po zdobyciu gola na 2:2 zemdlał, co świadczy o tym, jak wiele wysiłku włożyły w ten pojedynek oba zespoły. W dogrywce dwie bramki strzelił Kotsis, późniejszy król strzelców Mundialu.
Finał Węgry – RFN, rozegrany czwartego dnia lipca w Bernie, to jedna z największych futbolowych legend. Cały dzień padało, boisko przypominało wielkie bagno, jednak mecz musiał się odbyć. Po golach Ferenca Puskasa i Cibora Węgrzy prowadzili 2:0. Węgrzy mieli zasadę, że „do 2:0 gramy kolektywnie, potem się bawimy”. I tak w rzeczywistości było, Madziarzy zaczęli grać bardziej widowiskowo, bawili się z niemieckimi piłkarzami. W okresie tej zabawy Niemcy wyrównali i gra zaczęła się od nowa. W 84 minucie do bramki Węgrów strzelił Helmut Ran. Węgrzy odpowiedzieli bramką Puskasa, której jednak sędzia nie uznał. Podobno sędzi główny – Anglik William Ling popełnił błąd, spalonego nie było.
Ale czasu nie da się cofnąć. RFN wygrał z Węgrami 3:2 i największa piłkarska sensacja XX wieku stałą się faktem. Królem strzelców turnieju w Szwajcarii został Węgier Sandor Kocsis. Jednym z największych gwiazd turnieju został okrzyknięty Ferens Puskas, późniejszy gwiazdor madryckiego Realu.
Wyniki:
Grupa I:
Jugosławia 1:0 Francja
Brazylia 5:0 Meksyk
Brazylia 1:1 Jugosławia
Francja 3:2 Meksyk
Grupa II:
Węgry 9:0 Korea Płd.
RFN 4:1 Turcja
Węgry 8:3 RFN
Turcja 7:0 Korea Płd.
RFN 7:2 Turcja (mecz dodatkowy)
Grupa III:
Austria 1:0 Szkocja
Urugwaj 2:0 Czechosłowacja
Austria 5:0 Czechosłowacja
Urugwaj 7:0 Szkocja
Grupa IV:
Anglia 4:4 Belgia
Szwajcaria 2:1 Włochy
Anglia 2:0 Szwajcaria
Włochy 4:1 Belgia
Szwajcaria 4:1 Włochy (mecz dodatkowy)
Ćwierćfinały:
Austria 7:5 Szwajcaria
Urugwaj 4:2 Anglia
Węgry 4:2 Brazylia
RFN 2:0 Jugosławia
Półfinały:
Węgry 4:2 Urugwaj (po dogrywce)
RFN 6:1 Austria
O 3. miejsce:
Austria 3:1 Urugwaj
Finał:
Węgry 2:3 RFN
Bastian16, 28/05/2006