Co na forum?

Anglia - Ekwador: 1:0, Beckham zrobił swoje

W rozegranym w Stuttgarcie meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata Anglia pokonała Ekwador 1:0. Anglicy po raz kolejny nie zachwycili swoją postawą, a bramkę zawdzięczają znakomitemu rzutowi wolnemu Davida Beckhama.
Tym samym angielska jedenastka zapewniła sobie grę w ćwierćfinale. Zagra w nim ze zwycięzcą meczu Holandia - Portugalia, który rozpocznie się dziś o 21:00.

W pierwszych pięciu minutach na boisku zaznaczyła się przewaga Anglików. Szczególnie często środkowi pomocnicy Svena-Gorana Erikssona próbowali prostopadłych podań do Wayne'a Rooneya. Mnóstwo roboty mieli środkowi obrońcy Ekwadoru - Ivan Hurtado i Giovanny Espinoza, ale dobrze wywiązywali się ze swoich obowiązków.
W 10. minucie stuprocentową okazję do zdobycia bramki dla Ekwadoru miał Carlos Tenorio. Po długim podaniu Agustin Delgado głową przedłużył lot piłki w kierunku pola karnego Anglii, nieudanie interweniował John Terry i Tenorio znalazł się sam na sam z Paulem Robinsonem. Na szczęście dla Anglii, piłkę odbili jeszcze Ashley Cole i angielski bramkarz i uderzyła ona w poprzeczkę.

Potem ponownie inicjatywę przejęli angielscy piłkarze. Piłkę w środku rozgrywali Michael Carrick, Frank Lampard i Steven Gerrad, rzadziej skrzydłami próbowali się przedzierać Joe Cole i David Beckham. Niebezpiecznie było w 17. minucie, gdy strzał Gerrarda przeszedł 1,5 metra od bramki Cristiana Mory i trzy minuty później, po ciekawie rozegranym rzucie wolnym Beckhama. Ekwadorczycy próbowali długich podań do szybkich i walecznych Carlosa Tenorio i Agustina Delgado. Angielscy obrońcy często zatrzymywali ich nieprzepisowo.

Po półgodzinie chwilową przewagę osiągnęli Ekwadorczycy. Nie przyniosło im ono jednak większych korzyści. Niezbyt pewnie grał środkowy obrońca Anglików John Terry.

Z kolei Hurtado, Espinoza, De la Cruz i Reasco dobrze radzili sobie z rozbijaniem angielskich ataków. Piłkarze Anglii często grali niedokładnie i zbyt wolno. Nie mogąc się dostać na pole karne, próbowali uderzać z daleka, ale żaden z ich strzałów nie znalazł drogi do siatki. Widać było brak drugiego napastnika przy Waynie Rooneyu.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Ekwadoru. Piłkarze Luisa Suareza przeprowadzili kilka akcji ofensywnych, nie stworzyli jednak niebezpieczeństwa dla bramki Paula Robinsona. Jedyny strzał oddał Edison Mednez, został jednak zablokowany przez Stevena Gerrarda.

Przez pierwszy kwadranst drugiej połowy żadna z drużyn nie osiągnęła większej przewagi. Ataki sunęły na przemian pod bramkę Mory i Robinsona, ale niewiele z nich zakończyło się strzałami. Wayne Rooney miał problemy z panowaniem długich podań, które kierowali do niego pomocnicy.

W 60. minucie Anglicy objęli prowadzenie. Po tym, jak z lewej strony boiska Edwin Tenorio sfaulował Franka Laparda, rzut wolny z około 25 metrów wykonywał David Beckham. Kapitan Anglików uderzył wewnętrzną częścią prawej stopy. Mocno podkręcona piłka pofrunęła w dolny róg ekwadorskiej bramki obok bezsilnego Mory.

Po bramce tempo spotkania wzrosło. Dwie dobre okazje mieli Anglicy, ale najpierw niecelnie strzelał Lampard, a potem na polu karnym niedokładnie podał do Rooneya. Reprezentanci Anglii zaczęli znacznie lepiej grać, gdy Ekwadorczycy poświęcili więcej uwagi atakowi. Po drugiej stronie boiska piękny strzał w krótki róg bramki Anglików oddał Luis Valencia, ale świetnie interweniował bramkarz Tottanhamu.

Po kolejnym kontrataku i dynamicznym wejściu Rooneya lewą stroną pola karnego, znakomitą okazję do strzału miał Lampard. Trafił jednak w piłkę nieczysto i poszybowała ona wysoko nad bramką. Eriksson wkrótce zmienił ustawienie zespołu na jeszcze bardziej zachowawcze i wprowadził na boisko Jamiego Carraghera.

Pod koniec spotkania było już widać, że Anglicy są bardzo zmęczeni i chcą dowieźć korzystny wynik do końca meczu. Kartki za opóźnianie gry dostali Robinson i Carragher, a pierwszy z nich w oczywisty sposób symulował kontuzję. Ekwadorczycy nie potrafili już poważnie zagrozić jego bramce i mecz zakończył się zwycięstwem słabo grającej Anglii.



Anglia - Ekwador 1:0 (0:0)
Bramka - David Beckham (60 min.)
Żółte kartki: John Terry, Paul Robinson, Jamie Carragher - Luis Antonio Valencia, Carlos Tenorio, Ulises De la Cruz
Sędzia: Frank De Bleeckere (Belgia)
Widzów: 52 000

Anglia: Paul Robinson - Owen Hargreaves, Rio Ferdinand, John Terry, Ashley Cole - David Beckham (87 min. - Aaron Lennon), Frank Lampard, Michael Carrick, Steven Gerrard (90+2 min. - Stuart Downing), Joe Cole (77 min - Jamie Carragher) - Wayne Rooney

Ekwador: Cristian Mora - Ulises De la Cruz, Ivan Hurtado, Giovanny Espinoza, Neicer Reasco - Edison Mendez, Edwin Tenorio (69 min - Christian Lara), Segundo Castillo, Luis Antonio Valencia - Agustin Delgado, Carlos Tenorio (71 min. - Ivan Kaviedes).

Źródło: onet.pl

Bartosz Kalman, 25/06/2006

 

 

© Copyright 2005-2006 by Mistrzostwa-Swiata.net. All rights reserved.
Emblem of World Cup 2006 reserved by FIFA.