Kto za Janasa?
Hitzfeld, Antić, Terim, Olsen, Fernandez, Tigana, Santini, Beenhakker, Van Gaal, Voeller, Topmoeller, Ranieri, Milutinović, Daum - prezes PZPN jednym tchem wymieniał we wtorek nazwiska wielkich trenerów – czytamy w Gazecie Wyborczej.
- Z trzema-czterema z nich porozmawiam i zapytam, co by było, gdyby od 14 lipca reprezentacja Polski potrzebowała nowego selekcjonera - mówi Michał Listkiewicz. A dobrze poinformowani tylko się z tego śmieją, bo kadrę i tak poprowadzi Polak.
- Gdyby nie totalne zaszczucie, wtrącanie się do tego wszystkiego polityków - rzecz nie do pomyślenia w Skandynawii czy krajach Beneluksu - Janas zostałby przynajmniej do końca roku. I wtedy podjęlibyśmy decyzję. Jego ewentualny następca miałby cztery miesiące spokojnej pracy, a nie - jak teraz - dwa przed pierwszym meczem eliminacji Euro - mówi "Gazecie" prezes PZPN.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"Bastian16, 28/06/2006