Piłkarze Ekwadoru witani jak bohaterowie
Piłkarska reprezentacja Ekwadoru w glorii chwały wróciła do swojego kraju. W stolicy Quito czekały na nią tysiące mieszkańców, którzy narodowy zespół przywitali niczym bohaterów.
Ekwador w niemieckich mistrzostwach dotarł do 1/8 finału, gdzie przegrał 0:1 z Anglią. Wcześniej południowoamerykański zespół w rozgrywkach grupowych wygrał 2:0 z Polską, 3:0 z Kostaryką i przegrał 0:3 z Niemcami.
Piłkarze Ekwadoru przylecieli do swojego kraju samolotem prywatnych linii lotniczych. Przy lądowaniu w Quito drużynie towarzyszyły dwa myśliwce Mirage F-1. Zwyczaj ten jest w Ekwadorze zarezerwowany tylko dla najwyższych rangą gości zagranicznych.
Potem cały zespół wraz z trenerem Luisem Fernando Suarezem odbył specjalnym karawanem rundę honorową wokół miasta. Piłkarzy na ulicach pozdrawiały tysiące ludzi, którzy stworzyli atmosferę festiwalu. - Nie ma słów aby wyrazić to, co teraz czujemy. Jesteśmy traktowani jak najwięksi dygnitarze, to wspaniałe - powiedział kapitan ekwadorskiej jedenastki Ivan Hurtado.
Osiągnięcia ekwadorskich piłkarzy w Niemczech dały impuls władzom Ekwadoru do wzmożonych działań nad poprawą sportowej infrastruktury w tym kraju. Wiadomo jest, że wielu zawodników drużyny narodowej wywodzi się z małych i biednych miejscowości, gdzie warunki do treningów są bardzo ubogie. W całym Ekwadorze jest bardzo mało miejsc, gdzie miejscowa młodzież może uprawiać sport na wysokim poziomie. Władze państwa już zapowiedziały, że opracują projekt poprawy tej sytuacji.
Bartosz Kalman, 28/06/2006