Henry: Przeciwko Brazylii zagramy jeszcze lepiej
Francja rozkręca się z meczu na mecz. Co Hiszpanom przyszło z tego, że w pierwszym meczu rozgromili Ukrainę 4:0? My odesłali¶my ich do domu - mówi Thierry Henry, napastnik reprezentacji Francji.
- Co nas wkurzyło, to fakt, że hiszpańscy kibice gwizdali w czasie Marsylianki. Czego¶ takiego jeszcze nie przeżyłem. Powinni się wstydzić. Dodało nam to sporo energii do walki.
- Kiedy padł gol dla Hiszpanów, wiedziałem, że to się tak nie skończy. Trzeba mieć charakter, żeby odrobić straty w meczu z tak dobr± drużyn±. My go pokazali¶my. Walczyli¶my, bronili¶my cał± drużyn±, wspierali¶my się nawzajem przez cały czas. Od dawna nie widziałem tak graj±cej Francji. To było wspaniałe. Żałowałem, że mecz już się kończy. A po takiej grze po prostu nie mógł się skończyć inaczej.
- Kluczem do odrobienia strat, do strzelenia zwycięskich goli i wykopania Hiszpanii z turnieju był duch drużyny i charakter zawodników.
- Po takim zwycięstwie jak z Hiszpani± żaden z nas nie ma w±tpliwo¶ci, że możemy doj¶ć aż do samego końca. Nikt na ¶wiecie ani nawet w ojczyĽnie specjalnie na nas nie stawiał. Dzięki temu w każdym kolejnym meczu jeste¶my outsiderami. Ta rola bardzo nam odpowiada. Zdejmuje nam z barków presję. Kolejny zdjęty ciężar to rehabilitacja za mundial sprzed czterech lat, gdzie nie wyszli¶my z grupy i nie zdobyli¶my gola. Mamy to już za sob±.
- Dzi¶ chcę cieszyć się chwil±, tym niesamowitym zwycięstwem nad Hiszpani±. O Brazylii pomy¶lę jutro i wtedy się pomartwię. Jednego jestem pewien już dzi¶ - to będzie wielki mecz. Może największy na tym mundialu.
- Mecze grupowe nie wyzwalaj± w zawodnikach takich emocji, bo liczy się tylko awans. Ciężko było dawać z siebie wszystko przeciwko Togo czy Korei. Na mundialu Francja poprawia się z meczu na mecz, gra coraz lepszy futbol. I zobaczycie, że przeciwko Brazylii zagramy jeszcze lepiej.
¬ródło: Gazeta WyborczaBartosz Kalman, 29/06/2006