Brazylia - Francja: 0:1 !
Mistrzowie świata Brazylijczycy przegrali z Francją 0:1 w ćwierćfinale piłkarskich MŚ i nie obronią tytułu wywalczonego przed czterema laty. Francuzi przerwali świetną passę jedenastu zwycięstw "Canarinhos" z rzędu. Sobotnie spotkanie było okazją dla Brazylijczyków na zrewanżowanie się za porażkę w finale mundialu w 1998 roku, w którym Francuzi pokonali "Canarinhos" 3:0. Nie udało się...
Mecz toczył się w szybkim tempie, ale akcji podbramkowych w pierwszej połowie było tyle co na lekarstwo. Formacje defensywne obydwu drużyn grały bez zarzutu i wspaniale broniły dostępu do bramek. Najgroźniejsze sytuacje zawodnicy tworzyli po stałych fragmentach gry. Zagrożeń pod bramkami po akcjach było bardzo mało. Selekcjonerzy zespołów walczących w tym ćwierćfinale stawiali dziś na żelazną dyscyplinę taktyczną i zorganizowanie w defensywie.
Pod koniec pierwszej połowy zarysowała się przewaga Francuzów, tuż przed końcem pierwszych 45 minut na dobrą pozycję wyszedł Patrick Vieria i wślizgiem od tyłu przed polem karnym, zatrzymał go Juan - Brazylijczyk ujrzał za to żółtą kartkę. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Henry'ego, Ronaldo zatrzymał piłkę ręką tuż przed linią pola karnego. Nic nie przyszło jednak Francuzom z tego stałego fragmentu gry.
W drugiej połowie już zdecydowaną przewagę uzyskali Francuzi. Groźnie atakowali bramkę Didy, a szczególnie aktywni byli na lewym skrzydle, gdzie szalał Florent Malouda. Właśnie po faulu na tym zawodniku, fenomenalnym podaniem w pole karne popisał się Zidane. Po dośrodkowaniu piłkarza Real Madryt obrońcy z Brazylii nie upilnowali Thierry'ego Henry, który świetnie znalazł się przy długim słupku i mocnym strzałem pod poprzeczkę dał prowadzenie "Trójkolorowym".
Po stracie bramki mistrzowie świata rzucili się do odrabiania strat, ale Francuzi dobrze się bronili i czekali na okazje do wyprowadzenia groźnych kontrataków.
W 70. minucie Francuzi stanęli przed wielką szansą na podwyższenie prowadzenia. Po wspaniałym podaniu Henry'ego na wolne pole do piłki pędził Franck Ribery, ale pomocnika reprezentacji Francji świetnym wyjściem z bramki uprzedził Dida.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć Brazylijczycy z furią atakowali bramkę Bartheza.
W półfinale Francuzi zmierzą się z Portugalczykami.
Graczem meczu wybrano Zinedine Zidane'a.
Brazylia - Francja 0:1 (0:0)
Bramka - Thierry Henry (57')
Żółte kartki: Cafu, Juan, Ronaldo, Lucio - Willy Sagnol, Luis Saha, Lilian Thuram
Sędzia: Luis Medina Cantalejo (Hiszpania).
Widzów 48 000.
Brazylia: Dida; Cafu (76' - Cicinho), Lucio, Juan, Roberto Carlos; Gilberto Silva, Ze Roberto, Kaka (79' - Robinho), Juninho Pernambucano (63' - Adriano); Ronaldinho, Ronaldo.
Francja: Fabien Barthez; Willy Sagnol, Lilian Thuram, William Gallas, Eric Abidal; Patrick Vieira, Claude Makelele; Franck Ribery (77' - Sidney Govou), - Zinedine Zidane, Florent Malouda (81' - Sylvain Wiltord); Thierry Henry (86' - Luis Saha)
Źródło: onet.pl
Bartosz Kalman, 01/07/2006