Co na forum?

Klinsmann ma już swoją... ulicę

W Geislingen jedną z ulic nazwano imieniem Juergena Klinsmanna. Tabliczka z nazwiskiem najbardziej znanego mieszkańca małej miejscowości wisiała zaledwie dwa dni - pisze "Przegląd Sportowy".

Ktoś zabrał na pamiątkę. Jeśli dzisiaj selekcjoner reprezentacji Niemiec awansuje ze swoją drużyną do finału mistrzostw świata jej wartość wzrośnie jeszcze bardziej.

W oddalonym od Stuttgartu o osiemdziesiąt kilometrów miasteczku, gdzie przed 41 laty na świat przyszedł mały Juergen, nie czuć atmosfery mundialu. Transmisji nie ogląda się na wielkich telebimach, na ulicach wisi mniej flag, niż gdzie indziej.

Dzisiejszy mecz z Włochami głównym tematem jest dopiero na boiskach treningowych miejscowego klubu - SC Geislingen. Zajęciom przygląda się starszy mężczyzna. - Szukam następców Sonny'ego Boya - śmieje się. Sonny Boy to Klinsmann, wyróżniający się blond czupryną nawet na zdjęciach z 1974 roku. Wtedy to właśnie, jako dziesięciolatek pierwszy raz trafił pod opiekę profesjonalnych trenerów.

Jeden z nich dalej pracuje w klubie. Nazywa się Rainer Kirchheim. To właśnie on siedzi na trybunach malowniczo położonego stadioniku. - Prowadziłem Juergena w grupie najstarszych juniorów, już wtedy był świetny - opowiada. - To największa gwiazda, jaką wychowałem.

Źródło: "Przegląd Sportowy"

Bastian16, 04/07/2006

 

 

© Copyright 2005-2006 by Mistrzostwa-Swiata.net. All rights reserved.
Emblem of World Cup 2006 reserved by FIFA.