Co na forum?

Portugalia - Francja: 0:1

Reprezentacja Francji po raz drugi w historii wystąpi w finale piłkarskich mistrzostw świata. W rozegranym w Monachium półfinale mistrzowie świata z 1998 roku pokonali Portugalię 1:0 (1:0). O główne trofeum Francuzi zagrają z Włochami. Spotkanie półfinałowe stało na bardzo dobrym poziomie. Już w po 30 sekundach okazję do "otworzenia" wyniku miał Florent Malouda. Skrzydłowy "Trójkolorowych" doszedł do długiego podania z głębi pola, jednak pospieszył się z oddaniem strzału i spudłował z narożnika pola karnego.

Podopieczni Luisa Felipe Scolariego odpowiedzieli niespełna trzy minuty później. Po strzale z dystansu Deco piłkę z rąk wypuścił Fabien Barthez, lecz z dobitką minimalnie spóźnił się Pedro Pauleta. Jeszcze mniej do szczęścia zabrakło Portugalczykom w 9. minucie, kiedy po strzale zza pola karnego Maniche'a piłka poszybowała tuż ponad poprzeczką. W kolejnych fragmentach oba zespoły poszły na "wymianę ciosów". Akcja przenosiła się spod jednego pola karnego pod drugie, klarownych sytuacji do zdobycia gola było jednak jak na lekarstwo.

Wraz z upływem czasu przewagę zaczęli uzyskiwać wicemistrzowie Europy, jednak to mistrzowie świata sprzed ośmiu lat cieszyli się z prowadzenia. W niegroźnej sytuacji Ricardo Carvalho zahaczył w polu karnym Thierry'ego Henry'ego i urugwajski arbiter Jorge Larrionda wskazał na 11. metr.

Do piłki podszedł Zinedine Zidane i pewnym strzałem nie dał szans Ricardo, zdobył 30. gola w swym 107. meczu w barwach "Tricolores".

Po stracie bramki Portugalczycy rzucili się do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na sforsowanie szczelnej defensywy Francuzów.

Druga część meczu rozpoczęła się od doskonałej sytuacji do podwyższenia prowadzenia przez zespół Raymonda Domenecha. Po błędzie Fernando Meiry w pole karne wpadł Henry, uderzył z ostrego kąta, ale piłkę zdołał sparować Ricardo. Nie minęło 60 sekund, a portugalski bramkarz znów został zmuszony do najwyższego wysiłku po tym, jak zza pola karnego groźnie strzelał Franck Ribery.

Po bardzo dobrym początku drugiej odsłony Francuzi oddali pole rywalom. Ci, choć długo utrzymywali się przy piłce, nie stwarzali dogodnych okazji do wyrównania. Bramkę mogli zdobyć natomiast "Trójkolorowi". Błyskawiczny kontratak przeprowadził Ribery, jednak w końcówym fragmencie akcji precyzji zabrakło Zidane'owi, który niedokładnie podawał w kierunku Henry'ego.

Wraz z upływem czasu podopieczni Scolariego wyraźnie tracili zapał. Mimo to, paradoksalnie w momencie, gdy gra się nie "kleiła", losy rywalizacji mogli odwrócić wicemistrzowie Europy. Cristiano Ronaldo huknął potężnie z rzutu wolnego, piłki nie złapał Barthez, jednak Luis Figo przestrzelił z najbliższej odległości.

Reprezentanci Francji zagrają w finale mistrzostw świata po raz drugi w historii. Spośród uczestników meczu o złoty medal z 1998 roku w kadrze "Tricolores" na tegoroczny mundial są: Fabien Barthez, Lilian Thuram, Zinedine Zidane i Patrick Vieira.




statystyki:

Portugalia - Francja 0:1 (0:1)

Bramka - Zinedine Zidane (33 min. - karny).

Żółte kartki: Ricardo Carvalho - Louis Saha.

Sędziował: Jorge Larrionda (Urugwaj).

Widzów: 66 000.



Portugalia: Ricardo - Miguel (63 min. - Paulo Ferreira), Ricardo Carvalho, Fernando Meira, Nuno Valente - Maniche, Costinha (75 min. - Helder Postiga) - Luis Figo, Deco, Cristiano Ronaldo - Pauleta (68 min. - Simao Sabrosa);

Francja: Fabien Barthez - Willy Sagnol, Lilian Thuram, William Gallas, Eric Abidal - Claude Makelele, Patrick Vieira - Franck Ribery (72 min. - Sidney Govou), Zinedine Zidane, Florent Malouda (69 min. - Sylvain Wiltord) - Thierry Henry (85 min. - Louis Saha).

Źródło: onet.pl

Bartosz Kalman, 05/07/2006

 

 

© Copyright 2005-2006 by Mistrzostwa-Swiata.net. All rights reserved.
Emblem of World Cup 2006 reserved by FIFA.