Rosja - Polska: Dwa oblicza biało - czerwonych
Reprezentacja Polski zremisowała 2:2 (2:0) z Rosj± w meczu towarzyskim rozegranym w ¶rodę 22 sierpnia w Moskwie na stadionie Lokomotiwu.
Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie zdecydowanie dominowali Rosjanie, którzy dwukrotnie pokonali Artura Boruca. Polacy zdołali się jednak po przerwie zmobilizować i odrobili straty. Gole dla biało - czerwonych zdobyli Jacek Krzynówek i Jakub Błaszczykowski.
22 sierpnia, Moskwa - stadion Lokomotiwu mecz towarzyski Rosja - Polska 2:2 (2:0) Bramka: Dmitrij Syczew (21), Roman Pawliuczenko (34) - Jacek Krzynówek (72), Jakub Błaszczykowski (77) Żółte kartki: Torbinski - Sobolewski Sędzia: Wladimir Hrinak (Słowacja)
Rosja: 30. Władimir Gabułow (46, 12. Anton Szunin) - 2. Wasilij Bierezucki (46, 22. Aleksander Aniukow, 86, 21. Roman Worobiew), 25. Denis Kołodin, 27. Aleksiej Bierezucki (58, 7. Dmitrij Torbinski) - 9. Iwan Sajenko, 20. Igor Semszow, 18. Jurij Żirkow (46, 17. Konstantin Zirianow), 10. Andriej Arszawin, 15. Diniar Bilialietdinow - 26. Dmitrij Syczew, 19. Roman Pawliuczenko (46, 13. Paweł Pogriebniak)
Polska: 1. Artur Boruc (46. 12. Tomasz Kuszczak) - 4. Paweł Golański (46, 13. Marcin Wasilewski), 6. Jacek B±k (46, 14. Michał Żewłakow), 2. Dariusz Dudka, 3. Grzegorz Bronowicki - 16. Jakub Błaszczykowski, 20. Radosław Sobolewski (67, 15. Mariusz Jop), 18. Mariusz Lewandowski, 10. Maciej Iwański (67, 10. Wojciech Łobodziński), 8. Jacek Krzynówek - 11. Radosław Matusiak (76, 9. Łukasz Piszczek).
Bohaterowie spotkania: Dmitrij Syczew i Jacek Krzynówek
Remis, a więc bohaterów... dwóch. Strzelec pierwszej bramki dla Rosjan miał wielk± ochotę do gry. Dryblował, strzelał. Nie bał się dołożyć głowy do piekielnie silnego do¶rodkowania - strzału Sajenki w 21. minucie i otworzył wynik spotkania. Piłkarz Lokomotiwu Moskwa doskonale czuł się na swoim stadionie. W drugiej połowie polscy obrońcy nie dawali mu jednak już tyle swobody i nie udało mu się powiększyć dorobku bramkowego. Jacek Krzynówek - najaktywniejszy, najbardziej błyskotliwy w polskim zespole. Jak w meczu z Azerbejdżanem w czerwcu poci±gn±ł zespół po słabej pierwszej połowie. Mijał po trzech rywali, biegał od pola karnego do pola karnego. Najbardziej zachwycił fenomenaln± bramk±. Jak mówi± piłkarze zdj±ł pajęczynę w bramce Szunina. Ta bramka dodała wiary Polakom i pozwoliła ostatecznie odrobić straty.
Tomek Molenda, 23/08/2007